Jesteśmy nowopowstałą wypożyczalnią kajaków nad Pilicą. Mieścimy się w miejscowości Budy Michałowskie 10, 05-660 Warka. Jest to mała miejscowość położona w połowie drogi między Białobrzegami Radomskimi a Warką. W Michałowie należy zjechać z drogi nr 731, zgodnie z drogowskazem. Po przejechaniu 1 km dojeżdżamy do mostu. Przejeżdżamy most i znajdujemy się już w Budach Michałowskich. Na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w prawo, a po kilkudziesięciu metrach po prawej stronie widzimy dom z nr 10, a przy nim bramę. Tu należy wjechać.
Co nas skłoniło do zajęcia się wypożyczaniem kajaków?
Naturalne warunki. Nasza działka jest położona przy samej linii brzegowej rzeki Pilicy. Na naszym prywatnym terenie oferujemy chwilę relaksu z pięknym widokiem na rzekę, wśród szumu traw i liści drzew, śpiewu ptaków i plusku ryb w rzece. Można usiąść, zrelaksować się, zamknąć oczy i łapać promienie słońca. Albo można otworzyć oczy i podziwiać kajakarzy płynących pojedynczo, dwójkami albo w grupach. Widać, że to świetny relaks dla płynących, płyną rodziny, grupy znajomych, jest wesoło, energetycznie. A jak już nabierze się ochoty na relaks w kajaku, można go u nas wypożyczyć, odbić od naszej prywatnej plaży i popłynąć przed siebie. Może nie od razu do morza, ale do Warki, albo przynajmniej do Lechanic. Można też wybrać opcję startu we wcześniejszych miejscowościach (Góry, Białobrzegi, Biejków lub inne uzgodnione z nami), a u nas dopłynąć, albo zrobić sobie przerwę i płynąć dalej.
Co nas wyróżnia?
Wiele wypożyczalni kajaków oferuje je zazwyczaj od piątku do niedzieli i w tzw. długie weekendy. My jesteśmy na miejscu, więc z nami można się umówić na dowolny dzień tygodnia oraz poza sezonem. Czasem warto wyjść poza ramy i popłynąć we wtorek czy czwartek, kiedy jest cisza i spokój.
Jakie są nasze kajaki?
Przede wszystkim są bezpieczne, posiadają wszelkie możliwe atesty. Są nowe, wygodne no i same płyną☺ Szczególnie jeśli płynie się z prądem. Ale pod prąd też dają radę, bo na wyposażeniu są też wiosła. W komplecie do kajaków i wioseł przekazujemy kamizelki. Nowe, wygodne, kolorowe, twarzowe. Zdjęcia na pewno ładnie wyjdą. Piękne kolory na tle błękitu, a czasem granatu i innych odcieni wody oraz na tle zielonych łąk i zielonych liści drzew. Bo należy podkreślić, że płynąć, podziwiamy piękne widoki po obydwu stronach rzeki. Nie zapominajmy o pięknym błękicie nieba, a czasem nawet lazurze. Dla tych co płyną, ale nie wisłują (bo nie muszą, bo wiosłują inni) nie bez znaczenia są piękne chmury, w różnych kształtach, powoli przemieszczające się po niebie. Można leżeć i kilka godzin obserwować wędrówkę chmur. Bajka.
Gdzie można zostawić samochód?
Samochód zostawiamy na miejscu startu lub mety spływu. A niezależnie od startu i mety, samochód można zostawić u nas, w Budach Michałowskich, a na miejsce startu przewiezimy naszym busem.
Czy można rozbić namiot?
Nasza miejscowość przed latu słynęła z tego, że wiele osób przyjeżdżało na wakacyjny wypoczynek pod namioty. Na dziko. Nie było tu infrastruktury towarzyszącej. Teraz urlopowiczów w naturalnych warunkach jest mniej, ale na nowo odradza się ten rodzaj wypoczynku. Namiot można rozbić tuż nad samą Pilicą, w dowolnym miejscu. Ale dla osób, które u nas wypożyczą kajak, oferujemy miejsce pod namiot na naszej działce. Działka jest z trzech stron ogrodzona, od czwartej strony jest linia brzegowa. Można oczywiście rozpalić ognisko, usmażyć kiełbaskę i obserwować rozgwieżdżone niebo, wśród śpiewu świerszczy i kukania żab. A rankiem budzimy się wśród śpiewu ptaków. Zamiast ogniska można rozpalić grilla.
Czy są jakieś inne atrakcje w okolicy?
Dla spragnionych i głodnych: w odległości 750 metrów jest sklep, oferujący zimne napoje, lody i jak to na wsi „mydło i powidło”. W niektóre dni tygodnia jest też atrakcja w postaci sklepu obwoźnego. To dla osób, które byłyby obecne rano w dni robocze.
Idąc w drugą stronę możemy za około 800 metrów dojść do lasu, wchodzącego w skład Puszczy Stromieckiej. Zanim dojdziemy do lasu, mijamy małą rzeczkę Dygę, w której często bobry budują zapory i żeremia. Lasy natomiast obfitują w grzyby, maliny, jeżyny. Wiosną pięknie kwitną konwalie. W czasie spaceru lub wycieczki rowerowej, można spotkać sarny, daniele, łosie, lisy, dziki czy wiewiórki. Jest tu też wydzielony Rezerwat Czarnego Bociana. Dla miłośników turystyki rowerowej, może być ważnym fakt, że oprócz ścieżek leśnych jest droga utwardzona, którą można dojechać do Warki lub w drugą stronę do Stromca, a dalej do Białobrzegów Radomskich.
Jeśli już jesteśmy w Białobrzegach, to nie można nie wspomnieć o pysznych lodach u Gruszczyńskich i o słynnym, niepowtarzalnym smaku lodów grylażowych. Lodziarnia znajduje się przy ulicy Krakowskiej, naprzeciw kościoła. Zaczynając spływ kajakowy w Białobrzegach, warto zacząć od lodów. Zresztą na te lody zawsze warto zboczyć: przy okazji oraz bez okazji.
Dla miłośników rowerów, nie lada gratką może się okazać przejażdżka wśród michałowskich sadów. Nie trzeba być wyczynowcem, bo drogi są utwardzone, a niektóre nawet asfaltowe. W maju można podziwiać piękne widoki kwitnących sadów, a później owoce na różnym etapie ich dojrzewania.
Dla piechurów i krótkodystansowców: proponujemy spacery wśród łąk. Wieś Budy Michałowskie oddzielają od lasu właśnie łąki. Na łąkach są pozostałości starych szop na siano. Warto je zobaczyć, bo niedługo wrosną w ziemię.
W odległości 14 kilometrów jest Warka. Tu można skończyć spływ kajakowy. Warka to miasto Kazimierza Pułaskiego, znajduje się tu muzeum jego imienia. Jest też mały, ładny rynek. Rano w środy oraz w soboty jest tradycyjny targ, ale nie na ryku, tylko poniżej, kierując się z rynku w stronę Pilicy. Na targu można kupić owoce, warzywa oraz tradycyjne wędliny. O ubraniach i butach nie wspominając, bo czy to jest atrakcja? Chociaż w sumie w niektórych okolicznościach może być. W Warce jest też kryty basen oraz zaplecze gastronomiczne. Jest także browar, ale Warka nie przypomina miasta z reklamy piwa o tej samej nazwie. Chociażby z tego względu warto zobaczyć to miasto.
Czym się jeszcze zajmujemy?
Zajmujemy się uprawą borówki amerykańskiej, jabłek oraz wiśni. Można nabyć od nas świeże owoce najwyższej jakości „z pierwszej ręki”, za rozsądną cenę.
Zainteresowanym możemy pokazać sad. Możecie Państwo także sami zebrać owoce, jeśli będziecie mieć na to czas i ochotę.
Uprawiamy borówkę amerykańską w kilku odmianach, które owocują w lipcu i w sierpniu. Są świetne do bezpośredniego spożycia, ale także jako dodatek do owsianki, do ciast, do mrożenia oraz na przetwory typu dżemy. Z borówki wychodzi też niezłe wino domowe.
Wiśnie owocują w lipcu. Robimy z nich kompoty, ciasta, dżemy, doskonałe wino, ale jeśli ktoś lubi ten lekko cierpki smak, to są też doskonałe do bezpośredniego spożycia. Warto jeść wiśnie, bo ze względu na coraz mniej opłacalną uprawę tego owocu, sady wiśniowe są powoli wygaszane.
Nasze sady jabłoniowe, w zależności od odmiany owocują od lipca do października, jabłka posiadamy w ofercie do późnej jesieni. Posiadamy jabłka deserowe oraz nadające się na przetwory i pyszną szarlotkę.